sobota, 22 grudnia 2012

Rozdział I

     Rozdział dla Dysi <która mnie katuje tym ze mam pisać> Anki <która też mnie katuje> Dis i reszty z grupy Svoro/Dis !!!! <3









 Przeprowadzka z Paryskiej Szkoły Magii i Czarodziejstwa do Hogwartu. Była czasochłonna i męcząca, ale i smutna. Trzeba było się pożegnać z przyjaciółmi było ich dosyć sporo bo z sztuk walki, z Quidditcha, z tańców magicznych itp. Ale i tak niektórzy z Quidditcha chłopców jedzie ze mną na początek roku na powitanie to samo dziewczyny z walk tanecznych na przedstawienie powitalne. W końcu będę blisko brata będziemy się widywać codziennie, a nie co ferie święta czy wakacje. Własnie leciałam busem z ekipą. Chłopaki śmieli się i grali w magiczne karty. Dziewczyny jeszcze raz ćwiczyły układ , ale bez artefaktów. A ja jak to ja siedziałam i patrzyłam na krajobrazy, które mijaliśmy. Byliśmy nad chmurami z tej perspektywy wszystko wydawało się takie małe. Takie dla dziecka dla zabawy. Takie niewinne. Szkoda, że tak nie było. Że Mugole nie są niewinni. Eh. Spojrzałam na dziewczyny zaczeły się kłócić z chłopakami o to, że Liza dostała niespodzianką z karty i była teraz uwalona jakimś niebieskim proszkiem.
- Liza nic ci od tego nie będzie! -przekrzyknełam.
-Co to jest?-pisneła.
-Niebieski proszek rozjaśniający niedokonałości - powiedziałam.
- Naprawde? - krzykneła podekstytowana.
- Ta - odparłam znudzonym głosem.
- To karty dla bab? -wzasneli chórem chłopcy.
- Nie, to kary z dopcipów Weasleyów. - odparłam.
- Yyyy czego?- spytał David.
- Eh... Jak będziecie w Hogwarcie spytajcie się Harrego- odparłam.
-Nie zdążą-powiedziała Sasza.
-A no tak zaraz wyjeżdżacie po powitaniu-przypomniałam sobie.
-Dowcipów Weasleyów to sklep z różnymi fajnymi rzeczami z których można się pośmiać itp. czyli wywinąć jakiś numer tak mi to tłumaczył Harry. Jak chcecie to mam parę rzeczy z tego sklepu od Harrego w torbie. Jak chcecie to wezcie coś sobie powiedzmy taki prezent na pożegnanie.-odparłam i wszyscy jak jeden mąż rzucili się na czarną torbę z srebno czerwono złoto zielonymi zdobieniami. A ja założyłam Mugolskie Mp3 i zaczełam patrzeć znowu przez okno rozmyślając co mnie czeka w Hogwarcie. Nie raczej rozmyślając jak to wszystko co było już od dawna planowane się potoczy.








Zmusiłam się w końcu coś napisać :P ten rozdział pisałam ponad 2 miesie ale mam nadzieje ze się podoba następny bd jak mnie znowu wena napadnie! Pozdro <na tym blogu podpisuje się inaczej> Channel